Z perspektywy trzeciej osoby:
„Och, nie! Byłam w Arizonie. Grałam w szachy z ojcem Giselle, ale wtedy napisała mi, że pilnie potrzebuje mojej pomocy i powinnam przyjechać tak szybko, jak to możliwe. Musiałam więc zjawić się tu błyskawicznie” – wyjaśniła Natalie swobodnym tonem.
„Jak?” – zapytał z zapałem Riven.
„Zaklęcie teleportacji!” – odparła nonszalancko Natalie.
„O Boże! Nawet o tym nie wspom






