Perspektywa Elary
Silne ramiona oplotły mnie w talii od tyłu, przyciągając do twardej piersi. Zapach uderzył mnie natychmiast — tania whisky i zwietrzały pot. To nie był zapach oceanu, którego się obawiałam, ale coś znacznie bardziej przyziemnego i równie niebezpiecznego.
Wykręciłam głowę i zobaczyłam postawnego, tęgiego mężczyznę z twarzą zaczerwienioną od lat picia. Jego bulwiasty nos lśnił niem






