Punkt widzenia Cassiusa.
Miarowe, ciche pikanie monitora wciąż było zdecydowanie zbyt głośne, tak jak zresztą zawsze. Wiedziałem, że uzdrowiciele na bieżąco monitorują jej parametry ze szpitala, ale nie mogłem powstrzymać się przed samodzielnym przeglądaniem liczb na ekranie, podobnie jak zaledwie kilka minut wcześniej.
Żyła, ale nie byłem pewien, czy tego właśnie by pragnęła. Zrobiła wszystko,






