Punkt widzenia Genevieve
Cassius pochylił się i chwycił mnie za dłoń, gdy z przerażeniem wpatrywałam się w nasze stado. Śmiali się i głośno rozmawiali, zabierając się za pierwsze danie. Trunki lały się strumieniami, podczas gdy trwała zabawa. Hałas był ogłuszający, a w uszach słyszałam wysoki, piszczący dźwięk.
Ale w powietrzu wypełniającym salę było coś niepokojącego. Nie było aż tak mrocznie j






