Punkt widzenia Cassiusa
Wokół całego miasta rozstawiono obozy. Każdy, kto mógł kogoś przyjąć, zrobił to. Domy przepełnione były najróżniejszymi stworzeniami.
Ku mojemu zdziwieniu, zaczęli pojawiać się nawet ludzie. Do niedawna siedzieli cicho, dopóki nie zaczęli zgłaszać masowych zaginięć i zgonów. Wiedziałem, że wampiry musiały się gdzieś żywić, by przygotować się do wojny, ale do ostatnich kilk






