Punkt widzenia Genevieve
Cassius stał już w swojej formie lykana. Był odwrócony do mnie plecami, lustrując okolicę.
Kilku członków naszego stada krzyczało i skomlało z bólu, rzucając się na ziemię i ze wszystkich sił próbując ugasić ogień. Trwało to krótko, ale wiedziałam, że przez jakiś czas będą zmagać się z poważnymi obrażeniami.
Nie wyczuwałam Cassiusa w naszej więzi. Odciął się, ale pozost






