Z perspektywy Serafiny
"Naprawdę nie sądzę, byśmy mieli czas do stracenia", upierała się Vivienne, podczas gdy ja piorunowałam ją wzrokiem. Nie wstydziłam się jako pierwsza przyznać, że obudziłam się w fatalnym nastroju. Zanim w końcu zasnęłam, odtworzyłam sytuację z Silasem tysiące razy. "Jestem pewna, że inni woleliby wkrótce wrócić do domu."
Zdawałam sobie sprawę z pilności sytuacji, ale to n






