Ale musiała go jeszcze bardziej rozwścieczyć, wskakując mu na plecy.
Mój ojciec zrzucił ją z siebie, obrócił się, wbijając kolano w moją klatkę piersiową, i chwycił ją za gardło. „Zastanawiałem się, co z tobą zrobić. Ale właśnie bardzo mi to ułatwiłaś. Jesteś słaba, a ja nie pozwolę, byś splamiła moje dziedzictwo.”
Wbijałem pazury w jego udo, mrugając, by pozbyć się krwi, która spłynęła mi do oc






