– Ładny garnitur. – Moje oczy przesunęły się po nim, a głos, który ze mnie dobiegł, był łagodniejszy niż zazwyczaj i brzmiał obco dla moich uszu. Tyle że to nie był mój głos. Należał do niej. Kimkolwiek była ta kobieta, pod którą się podszywałam, brzmiała słodko, a zarazem uwodzicielsko.
Oczy Silasa zwęziły się i dostrzegłam pytanie w jego spojrzeniu, zastanawiającego się, dlaczego zawracam mu gł






