Perspektywa Serafiny
Ze wszystkich niepojętych próśb, o jakie Aurelia mogła mnie poprosić, ta była najbardziej irytująca. Miałam ważniejsze rzeczy do roboty niż przedzieranie się przez las w poszukiwaniu jakiegoś stworzenia, które chciała zebrać niczym cenne bydło.
„Znajdź go. Przekonaj go, żeby tu przyszedł”.
Jej mgliste instrukcje ograniczyły się potem do tego, że musiałam zrobić to bez użycia m






