"Zbierzcie straż. Zamknijcie miasto. Chcę, żeby wszyscy byli na pozycjach i gotowi na atak". Głos Cassiusa rozbrzmiał silnie i głęboko, pobudzając stado do działania.
"Nic nam nie grozi, wasza wysokość, nie z tego powodu". Głos Aurelii był spokojny, a ja zesztywniałam, kiedy spojrzała w moim kierunku. "Seraphino, nadszedł czas".
"Mniej niż dzień. Mam mniej niż dzień na podjęcie decyzji? Nie miałam






