Perspektywa Serafiny
Moje ramiona objęły go, przyciągając Silasa do siebie. Czułam, jak jego ciało drży, a łza, która spadła na moje ramię, sprawiła, że przytuliłam go do siebie z jeszcze większą, niemożliwą wprost siłą.
Biorąc pod uwagę okropności, których ten mężczyzna doświadczył, byłam pełna podziwu, że pomimo to wyrósł na tak dobrego człowieka. Nikt nigdy nie powinien doświadczyć tego, co on.






