Skinęłam głową, dając mu znak, by dołączył, a ułamek sekundy później drzwi prysznica się otworzyły i mój gigantyczny, nagi partner wszedł do środka. Dłonie Silasa natychmiast odnalazły moje biodra, przyciągając mnie blisko, gdy wsunął głowę w zagłębienie mojej szyi.
– Nie – warknął. – Nie byłem zazdrosny, skarbie. Zaborczość i zazdrość to dwie różne rzeczy.
Przeciągnął wargami po mojej skórze w






