Brwi Seraphiny ściągnęły się gniewnie; patrzyłam, jak z irytacją macha dłonią. Przez jej magię moje ciało prześlizgnęło się po podłodze prosto w jej stronę, przez co moja głowa odskoczyła w tył, kiedy wiedźma pochyliła się i chwyciła mnie za kostkę. Świat zawirował wokół nas, gdy ja ze wszystkich sił krzyczałam, żeby mnie puściła.
– Jesteś kłamczuchą! – wrzasnęłam, wierzgając nogami w próbie uwol






