Punkt widzenia Cassiusa
Nie mogłem usiedzieć w miejscu. Z każdym moim najmniejszym ruchem jej zapach zdawał się przybierać na sile. Przeszukałem każdy zakamarek mojego gabinetu i nie byłem w stanie zlokalizować jego źródła. To było tak, jakby zostawiła tu coś swojego wyłącznie po to, by doprowadzić mnie do szału, a ja nie miałem zielonego pojęcia, gdzie zdołała to ukryć.
Od początku wiedziałem,






