Alexander
Moje serce na moment zamiera. Szybko ujmuję dłońmi twarz Victorii; światło bijące z korytarza pozwala mi jej się przyjrzeć.
"Nie ma, kurwa, mowy" - mówię stanowczo. "Potrzebuję cię i dobrze o tym wiesz."
Śmieje się z goryczą. "Ale na jak długo? Powiedz mi."
Wzdycham. "Powinnaś położyć się do łóżka."
"Nie. Muszę wiedzieć. Dla ciebie może to bez znaczenia, ale dla mnie ma, więc powiedz."
N






