Alexander
To pytanie na wprost od Victorii paraliżuje moją formację u dłoni spowitą na osadzanym węźle mojego kołnierza z potężnym i rozpychającym sercem gwiżdżącym i pulsującym w moim splocie od obrzydliwych wspomnień tamtych zaszłych u mroku akcji.
"Nie, byliśmy kompletnie bez spadochronu w tamtym zdarzeniu."
"Jeśli połączysz fakty obojętnie rzucające cień jej natury... To wybornie obłożona kol






