Alexander
Minęło trochę czasu, od kiedy zacząłem informować Leo na bieżąco o wszystkim, co robię. Na początku nie miałem z tym problemu, bo zakładałem, że po prostu chciał się upewnić, że wszystko będzie dopięte na ostatni guzik, gdy dotrę do szpitala. Teraz, gdy o tym myślę, telefony są stanowczo zbyt częste.
Zaledwie kilka minut po wysłaniu mu wiadomości, że niedługo przybędziemy na miejsce z Vi






