Alexander
– Co z nią? – Poprawiam swą pozycję, ze zmartwienia przecierając jednocześnie skronie dłońmi.
Z drugiego końca linii odzywa się Leo: – Skoro nie może dodzwonić się do ciebie, w ciągu ostatniej godziny dzwoniła do mnie już ze kilka razy, ale ani razu nie odebrałem jej połączenia, ani nie odpisałem na potwornie długą wiadomość, którą do mnie napisała.
Z westchnieniem kręcę głową. – Serio?






