Alexander
Marszczę brwi, zszokowany tym, co przed chwilą powiedziała mi Isabella.
"Jak to: na dobre wyjeżdżasz z miasta?" – pytam, opierając się o ścianę.
"To bez znaczenia. Po prostu spotkaj się ze mną tak szybko, jak to możliwe!"
"Dlaczego w ogóle szepczesz?"
"To też nie ma znaczenia. Po prostu przyjedź tak szybko, jak się da!"
"Jeśli masz mi do powiedzenia coś pilnego, to wyduś to z siebie ter






