Victoria
Gdy tylko lekko uchylam drzwi, by wyjść na korytarz i stamtąd porozmawiać z Isabellą, ona gwałtownie otwiera je na oścież i wprasza się do środka.
Potykam się od uderzenia otwierających się z impetem drzwi, ale wkrótce odzyskuję równowagę i odwracam się do niej przodem.
– Nie mogłaś poczekać, aż pozwolę ci wejść?
– Och, błagam! – Przewraca na mnie oczami. – Jakbym naprawdę potrzebowała t






