Alexander
„Więc tak to właśnie wyglądało” – mówię do Victorii tytułem podsumowania.
Bierze głęboki wdech, muskając palcami boki swojej szyi i unosząc ramiona. To tylko zmusza mnie do spojrzenia na jej wąską talię i boczny zarys piersi.
„Naprawdę masz na myśli to, że udajesz?” – pyta, mrużąc na mnie oczy.
„Tak, udaję. Ostatnią rzeczą, jakiej pragnę, jest to, żeby to wyszło na jaw. Wiesz to lepiej,






