Evelyn
Moje milczenie na dźwięk własnego nazwiska sprawia, że wybucha śmiechem, a z jej oczu bije tylko czysta złośliwość.
Kładąc dłoń na żebrach, pyta: "Co? Odebrało ci mowę? No dalej. Powiedz coś!"
Zamykam oczy i zaciskam pięści, nie będąc nawet pewną, co jej odpowiedzieć. Z jednej strony, nie mogę temu tak po prostu zaprzeczyć, bo ona już zna prawdę. Z drugiej zaś strony, nie mogę się do tego






