Evelyn
Madison cmoka językiem, uśmiechając się do mnie szyderczo i pochylając do przodu.
– To twoje zgrywanie twardzielki w tej chwili po prostu nie działa – mówi. – Nie zapominaj, że...
– Że co? – wchodzę jej w słowo. – Że zamierzasz mnie zdemaskować i odebrać mi to wszystko, jeśli nie zostawię Noaha?
Wybucha śmiechem, a jej spojrzenie jest złowrogie. – Musisz coś zrozumieć, suko...
Milknie na dź






