Tylko po to, by sprawdzić reakcję Isabelli, postanawiam spróbować jeszcze raz.
– Napiszę do ciebie, kiedy będę już w domu z Victorią – mówię, mocno zaciskając dłoń na górnej krawędzi drzwi samochodu, żeby utrzymać równowagę.
– Okej. – Po raz kolejny nawet nie podnosi wzroku znad telefonu, co trochę mnie irytuje.
Tym razem nie zamierzam odpuścić. Odsuwam się od samochodu i ruszam w jej stronę, lekk






