Evelyn
Piękny wieczór z okazji urodzin mojej teściowej dobiega końca, podczas gdy wszyscy trawią to, co właśnie powiedziała Madison.
Rozchylam wargi, żeby coś powiedzieć, ale nie potrafię znaleźć słów; szok wymalowany na twarzach wszystkich jest nie do zniesienia, zwłaszcza u Noaha.
Jego dłonie trzęsą się jeszcze bardziej, a oddech przyspiesza. Następnie krzyczy, patrząc na mnie:
– Jak Madison cię






