Avery spojrzała na Kace'a. Wciąż była nieco oszołomiona pocałunkiem.
– Martwiłeś się o to? – zapytała ze zdziwieniem. Westchnął.
– Tak – wyznał.
– Kace, kochanie, będziesz spał ze mną w łóżku tej nocy, bo inaczej chyba oszaleję – powiedziała.
Uśmiech, który zobaczyła na twarzy Kace'a, zmazał ostatnie ślady jej gniewu. Nie potrafiła gniewać się na niego długo. Nie wtedy, gdy wyraźnie widziała, że z






