— Przesadzasz — powiedziała mu.
— Nie, nie przesadza — odparł Gage.
— Jesteście kochani. A teraz sio, do roboty i dajcie mi wykonywać moją — powiedziała im z łagodnym uśmiechem.
— Tak jest, szefowo — odparli obaj. Uśmiechnęła się i potrząsnęła głową, dokonując inspekcji sali. Jej telefon wydał dźwięk. To była wiadomość od Luny Vivienne.
Avery odpisała, podając też skróconą wersję tego, co wydarzył






