– Nie – odparł Kade.
– Są pod ścisłym nadzorem. Spodziewaliśmy się czegoś takiego – wyjaśnił Kace.
– Czy to oznacza, że wie rzeczy, których nie chce nam wyjawić? – zapytał Mick.
– Może to o tym świadczyć – Kace skinął głową.
– Powinniśmy ich przesłuchać jutro z samego rana. Skoro wpadają w desperację, to najlepszy moment. Nie chcemy dawać im więcej okazji do samookaleczenia. W końcu może im się ud






