Minęły już dwa dni, a Lara do nikogo się nie odzywa. Ostatnie dwie noce spędziłem w jej pokoju i cieszę się, że nie jest już wobec mnie chłodna.
Chociaż nie rozmawiamy, w chwili, gdy kładę się do jej łóżka, ona przytula się do mnie, a ja trzymam ją w ramionach aż do rana. To o wiele lepsze niż nic.
Mama i tata wyjechali dziś rano na spotkanie alf, zostawiając mi dowodzenie nad stadem. Po przeprowa






