W watasze wciąż panuje chaos i nikt nie zauważa, gdy mroczna wilczyca wkracza na jej teren. Ukrywa swój zapach.
Chłopczyk, którego tak bardzo chronią.
— Znowu cię pokonałem, wujku! — wykrzykuje Kian, śmiejąc się z Remy'ego, który udaje, że zwija się na ziemi.
— Niech to, znowu mnie dopadłeś. Jak to możliwe, że jesteś taki silny? — Remy wpatruje się w malca i uśmiecha się na widok zadowolonej miny






