Elara.
Zamykam drzwi, gdy tylko wchodzą, i zostaję w miejscu, wpatrując się w nich. Ta suka zachłannie rozgląda się dookoła, jakby właśnie trafiła do nieba.
Ryker z kolei wygląda na przerażonego.
„Co ty do cholery wyprawiasz, Ryker? Obiecałeś, że jej tu nie przyprowadzisz”, rzucam ostro przez więź, a jego ramiona natychmiast się napinają.
„Przepraszam, Lara, ale pojechałem ją odrzucić, a zamiast t






