Lara.
W pokoju zapada cisza, gdy oni wychodzą, a ja wzdycham, spoglądając w dół na Kiana. Nadal ma schowaną twarz i nie wiem, dlaczego tak się zachowuje.
„On wyczuwa stres, wiesz o tym. Każde dziecko czuje się bezpiecznie przy matce”, mówi tata, czule na nas patrząc, a ja całuję główkę mojego dziecka. Jakie to ironiczne? Moja własna matka chce mojej śmierci.
„Przepraszam, że ona ci to zrobiła, koc






