Kaelen.
Evander i ja pospiesznie spoglądamy na drzwi, ale nie ma tam śladu nikogo, ani zapachu, który wskazywałby, że ktoś tu był.
"Szalona suka" – mruczy mężczyzna i po upewnieniu się, że jest martwa, rusza w stronę wyjścia z cel, a ja w milczeniu podążam za nim.
Moje myśli pozostają jednak niespokojne. Przez całą drogę do domu Evandera zastanawiam się, co oznaczały jej ostatnie słowa. Wspomniała






