Evander spogląda na kobietę leżącą na podłodze i głęboko wzdycha. Dlaczego ona się tak zachowuje? To zupełnie niepodobne do Valerii. Zastanawia się, jak daleko jest gotowa się posunąć, byle tylko zwabić go w swoją pułapkę.
„Przepraszam” – chlipie Valeria, nie podnosząc głowy, co sprawia, że on przystaje.
„Przestaniesz wreszcie?” – Evander kuca przy niej i szorstko zmusza ją do pozycji siedzącej. P






