Ryker:
Rozejrzałem się po domu, gdy Dominic prowadził nas do czegoś, co wyglądało na bibliotekę.
Półki w tym pomieszczeniu były ogromne i wiedziałem, że w innych okolicznościach Adriana nie zawahałaby się zapytać, czy może je przejrzeć.
Miała pasję do książek i kochałem ją i szanowałem za to. To mówiło mi, że jest kobietą wykształconą, choć nie musiała mi tego udowadniać, bo sam o tym wiedziałem.






