Elara
Błyskawica uderzyła ponownie. I kolejny raz. Rozświetlała niebo niczym fajerwerki, każdy błysk był tak jasny, jakby na zewnątrz wzeszło słońce, by zaraz potem zniknąć i pogrążyć nas w całkowitej ciemności.
Z każdym uderzeniem przychodził kolejny pocałunek. Kolejny dotyk. Kolejne szeptane słowo, które ginęło w huku grzmotów.
Kaelen unosił się nade mną z delikatnością, poruszając się powoli, j






