POV Elary
Słońce jeszcze nie wzeszło, kiedy tamtego ranka wymknęłam się z pokoju Kaelena — naszego pokoju. Kaelen zaledwie zaczął się wiercić, gdy z ociąganiem wysunęłam się spod ciepłej kołdry i wyplątałam z jego ramion.
— Nie odchodź — wymamrotał w poduszkę, chwytając mnie za nadgarstek i przyciągając z powrotem do siebie. — Zostań.
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zaczął obsypywać moją szyję i rami






