POV Elary
Następny poranek wyglądał niemal tak samo jak poprzedni. Wymknęłam się z łóżka Kaelena, zanim wzeszło słońce i dom się obudził, szybko przemykając korytarzami niczym brudny, mały sekret Kaelena.
Tym razem jednak nie potrafiłam zetrzeć z twarzy głupiego uśmiechu. To naprawdę było niemoralne i „zakazane”, ale musiałam przyznać — sprawiało, że wszystko stało się ekscytujące w sposób, któreg






