Punkt widzenia Kaelena
Mijając Elarę, dostrzegłem jej bladą twarz i zauważyłem, jak zacisnęła szczękę, patrząc na Garreta. Chciałem zapytać, czy wszystko w porządku, ale nie mogłem. Nie przy tylu świadkach. Jej tożsamość musiała pozostać tajemnicą, przynajmniej na razie.
A poza tym, musiałem się skupić.
Mój knujący, dawny Beta właśnie zjawił się na moim progu po miesiącach bycia zbyt wielkim tchór






