Punkt widzenia Elary
Kaelen wpatrywał się w talizman ze zmarszczonym czołem. Urządzenie brzęczało słabo, gdy trzymałam je blisko jego klatki piersiowej, gdzie klątwa osadziła się wokół płuc, ale poza tym było nieruchome i ciche.
– Jesteś pewna? – zapytał cicho.
– Tak. Absolutnie. – Wcisnęłam mu talizman w dłoń i zacisnęłam na nim jego palce, rozglądając się wokół, by upewnić się, że nikt nas nie w






