Punkt widzenia Elary
Podróż do Szczytu Porzuconych zajęła nam prawie dwa dni.
Dwa dni jazdy krętymi drogami, które zdawały się biec w kółko. Dwa dni obozowania pod gwiazdami, kulenia się przy ogniu, podczas gdy starałam się nie myśleć o Kaelenie zamkniętym w tamtej celi.
Kiedy drugiego ranka w końcu dotarliśmy do podnóża góry, słońce dopiero zaczynało wychylać się zza horyzontu, barwiąc niebo o św






