Perspektywa Elary
— Słucham? — Tonio zmrużył brwi w konsternacji. — Co masz na myśli, mówiąc „szkoda duchowa”?
Kaelen obok mnie znieruchomiał. Poczułam, jak jego ramię zaciska się na moich plecach, a gdy na niego spojrzałam, zobaczyłam, że pobladł jak ściana.
— Elaro, czy jesteś pewna, że to dobry...
— Jestem po prostu ciekawa — powiedziałam cicho, wzruszając ramionami. — To lekarze, Kaelenie. Moż






