Nagle usłyszałam łomotanie do drzwi kajuty. W tej samej chwili do moich uszu dobiegł huk wystrzału, a tuż po nim głośny plusk wody za Vraxosem.
– Szybko! Tryton znów się pojawił, jest w kajucie Kaelen. Przygotować strzałki usypiające! Nie możemy pozwolić mu znów uciec!
To był władczy, kobiecy głos – Laura. Głos, którego nie słyszałam od bardzo dawna.
W tamtym momencie ze zdziwieniem uświadomiła






