W moim oszołomieniu wiedziałam, że nie ma już odwrotu. Potrząsnęłam głową, aby oczyścić umysł, tylko po to, by znów utonąć w stymulacji jego objęć, nie mogąc uciec.
Moje usta same otwierały się szeroko od zwielokrotnionych doznań rozkoszy, podczas gdy strużka śliny kapała mi z warg.
Zarówno moja bielizna, jak i spodnie były już mokre. Oczywiście wiedziałam, co to było. Zrobiłam się mokra od pies






