Nagranie przede mną stopniowo stawało się coraz wyraźniejsze. Dostrzegłam dwie sylwetki: Paxtona i moją. Pojawiliśmy się w dolnym rogu ekranu, idąc w stronę szklanych drzwi kabiny i rozmawiając. Pamiętałam, że rozmawialiśmy o podobnych częstotliwościach emitowanych przez trytona i delfiny w okresie rui.
Kilka minut później tryton podpłynął do mnie i położył dłoń na szkle, dokładnie tak, jak to za






