– Kaelen! Wszystko w porządku?
Ocknęłam się, słysząc słowa Korgana. Nie mogłam uwierzyć, że znów zemdlałam, i to w dodatku opierając się o klatkę piersiową Korgana!
Szybko spróbowałam wstać, ale Korgan trzymał mnie za ramię i nie puszczał.
– Kaelen, nic ci nie jest? Masz gorączkę? Twoja twarz jest zaczerwieniona. – Laura położyła dłoń na moim czole, by sprawdzić mi temperaturę.
Korgan zacisnął d






