Gdy żołnierze w porcie wnosili na pokład okrętu wojennego szklane zbiorniki z młodymi trytonami, na niebie z trzaskiem rozległ się piorun, po czym z gęstych, ciemnych chmur lunął ulewny deszcz. Mimo to okręt powoli odbił od portu i skierował się na pełne morze pośród wzburzonych fal.
Vraxos i ja płynęliśmy tuż obok, podążając za okrętem, który musiał zwolnić z powodu ulewy i kotłujących się fal. W






