— Nie, proszę, nie! Nie jestem jego hodowczynią! — natychmiast przerwałam żołnierzowi. Desperacko chciałam trzymać się z dala od Vraxosa.
Jakiekolwiek słowa łączące mnie z Vraxosem przyprawiały mnie o drżenie. Bezradnie chwyciłam się za kołnierzyk, zmuszając się do szybkiego uspokojenia.
Ale wtedy poczułam gęsty, wilgotny zapach ciała Vraxosa. Ten zapach przybliżał się do mnie i w ciągu sekundy ca






