Korgan i Laura potrzebowali, bym ja i Vraxos pozostali przy życiu.
Grupa piratów nie wyglądała na zwykłych rabusiów, inaczej nie podstawiliby Henry’ego, by szpiegował nas przez tak długi czas.
Przynajmniej ja i Vraxos zostaliśmy oszczędzeni. Dopóki żyliśmy, istniała szansa na ucieczkę.
Ból i utrata krwi sprawiły, że straciłam przytomność. Czułam tylko, że Henry wciąż trzyma moje ciało blisko krawę






